Na wstepie bede sie usprawiedliwiac, bo mialam takie piekne plany, a jak zwykle nic nie wypalilo. Chcialam w ferie dodawac fotki z setami, lecz nie wyszlo z trzech powodow:
1. moj fotograf pracowal
2. lustrzanka jak na zlosc przestala dzialac
3. brakowalo mi czasu na wszystko
No wiec mam do dyspozycji zdjecia z weekendu, gdzie troche pozwiedzalam i nie bylam szczegolnie pieknie odwalona... musicie wybaczyc. W inne dni pilnowalam mojej siostrzenicy Weroniki :)
No tak, tak, mozecie sobie myslec, ze o was zapomialam, bo mialam wrocic 31.01 i wtedy mialam kilka dni do konca feri by pomyslec o blogu. No wlasnie nie ! Nie mialam kilku dni! Bo zla passa nadal twrala. Usuneli mi powrotny lot do Warszawy! Poprostu masakra ! Mialyscie tak kiedys?? No wiec musialam przelozyc powrot na 05.02 z czego nastepny dzien, to juz do szkoly... no a tego 5 nawalilo sniegu i juz sie balam, ze znowu zostane uwieziona w Londynie, ale jakos udalo sie przyleciec do Wawy, a z Wawy do Bialego busikiem ...
No poza tymi kilkoma niefortunnymi wypadkami, to bylo bardzo fajnie i caly czas lubie Anglie.
Pozdrawiam :*